uczucia owinięte skórą

ZDJ

Są takie dni, kiedy mój ekspres do kawy pozostaje zakurzony, a pojemnik na wodę pusty, oraz takie, kiedy czerwone światełko mówiące „gotowy do użycia” razi po oczach jeszcze po godzinie dwudziestej drugiej. Dziś właśnie nadszedł dzień z podpunktu drugiego (…). Jestem dumna z mojego żołądka, ale wiedział kiedy powinien wyzdrowieć i uwinął się z chorobą i marudzeniem jeszcze grubo przed sesją, kiedy to czas przyswoić terminy z finansów i rachunkowości. W miniony weekend źdzwienie w moich oczach pojawiło się jedynie dwa razy; gdy otwierając puszkę z kawą zobaczyłam błyszczące prześwitujące dno oraz gdy patrzyłam na zegarek. Skoro nie mam czasu nawet naruszyć mojej nowej dziewiczej czerwcowej edycji Elle, nie mam czasu na nic

Początek tygodnia i trudny poniedziałek „po co mi sen?”, zakochujemy się w starociach, a przecież starocie się zmieniają i starzeją jeszcze bardziej, a wtedy mamy dwa wyjścia- albo je zaakceptować i obniżyć próg (brakuje mi słów, a głowa uparcie podpowiada rentowności rentowności rentowności) ‚wymagań’ albo wyrzucić. Pytanie jak bardzo kochamy nasze starocie i czy jesteśmy w stanie dokonać tego drugiego?

2 komentarze do “uczucia owinięte skórą

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>